Na tej stronie korzystamy z cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia w przeglądarce internetowej

OK
9 maja 2017

Mnóstwo akcji i efektownych ujęć. „Blade Runner 2049” z nowym zwiastunem

„Łowca androidów” (1982) na podstawie powieści Philipa K. Dicka „Czy androidy śnią o elektrycznych owcach?” nie od razu zyskał status kultowego. Wyreżyserowany przez Ridleya Scotta film spotkał się z chłodnym przyjęciem, koszty produkcji zwracały się przez wiele lat. Scott, będąc pod silnym wpływem komiksów m.in. Enki Bilala („Kobieta pułapka”) chciał stworzyć mroczne i minimalistyczne dzieło. Zjednanie sobie publiczności było tym trudniejsze, że miesiąc przed premierą „Łowcy androidów” do kin wszedł familijny „E.T” Stevena Spielberga. Produkcje science-fiction kojarzyły się wówczas z akcją i przygodą, nie z klimatem noir.

„Łowcę androidów” spotkało wiele trudności, również na płaszczyźnie produkcyjnej. Nie jest tajemnicą, że reżyser nie miał litości dla swojej ekipy, w trakcie pracy na planie dochodziło do buntów.

Film Ridleya Scotta po trzydziestu pięciu latach doczekał się kontynuacji. Za kamerą „Blade Runnera 2049” stanął Denis Villeneuve. Do prac nad scenariuszem zaangażowano Hamptona Fanchera (również współautor pierwszej części) i Michaela Greena („Logan”). Pierwszy plan wypełniły znane nazwiska: Ryan Gosling, Jared Leto, Robin Wright. Do powrotu udało się również namówić Harrisona Forda.

Machina marketingowa ruszyła, w sieci zadebiutowała nowa zapowiedź filmu. Klip wypełniły efektowne ujęcia i akcja.
Czy „Blade Runnera 2049” dorówna oryginałowi Ridleya Scotta?

Przekonamy się 6 października, kiedy film wejdzie do polskich kin.

Są pierwsze kadry z nowego filmu Michaela Hanekego. W roli głównej Isabelle Huppert. Premiera „Happy End” w Cannes