Na tej stronie korzystamy z cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia w przeglądarce internetowej

OK
8 lipca 2016

Filharmonia w Hamburgu powstawała w dramatycznych okolicznościach, ale efekt jest zachwycający.

Wkrótce otwarcie nowej ikony architektonicznej Europy.

Po prawie 10 latach od rozpoczęcia prac dobiega końca budowlana epopeja Filharmonii w Hamburgu (Elbphilharmonie). Wielokrotnie przekładane otwarcie nowej architektonicznej ikony Niemiec ma nastąpić 11 stycznia 2017 roku. Położony nad brzegiem Łaby budynek o dachu w kształcie fal, przypominający też szklany namiot, opiera się na około 1700 żelbetowych palach i stanowi nadbudowę dawnego portowego magazynu kakao (Kaispeicher A) nad rzeką Łabą w dzielnicy HafenCity. Jego imponująca fasada składa się z 1096 zakrzywionych szklanych elementów. Całość ma 26 kondygnacji i mierzy 110 metrów wysokości, co sprawia, że jest to najwyższa budowla w mieście. Za projekt odpowiada szwajcarskie biuro Herzog & de Meuron.

Oprócz trzech sal koncertowych znalazło się tu również miejsce na 200-pokojowy hotel, 45 luksusowych prywatnych apartamentów, centrum odnowy biologicznej, klub nocny i publiczną przestrzeń z panoramicznym widokiem na całe miasto. Centralnym punktem filharmonii jest najwyższej klasy główna sala koncertowa o wysokości 50 m, dysponująca 2100 miejscami dla widzów, ze względów akustycznych oddzielona od reszty budynku i zawieszona na specjalnej konstrukcji. Położony w wyjątkowej lokalizacji w zabytkowym porcie w Hamburgu kompleks stanowi idealną symbiozę architektury i muzyki.

Budowę tej niezwykłej budowli rozpoczęto w kwietniu 2007 roku. Zakończenie prac wstępnie planowano na 2010 rok, jednak termin ten wielokrotnie był przekładany, rósł też coraz bardziej koszt inwestycji. Narastający konflikt między władzami a wykonawcą wielokrotnie groził przerwaniem budowy, a w celu wyjaśnienia piętrzących się problemów i gwałtownie rosnących kosztów powołano specjalną komisję śledczą. Pierwotnie filharmonia miała kosztować 76 mln euro, w 2008 roku kwota wzrosła do 323 mln euro, trzy lata później do 476 mln euro, ostatnie szacunki opiewają zaś na kwotę blisko 800 mln euro.

Przeczytajcie też o powstającym Estońskim Muzeum Narodowym. Monumentalny budynek przywołuje bolesną historię kraju.