Na tej stronie korzystamy z cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia w przeglądarce internetowej

OK
20 grudnia 2015

Kolekcja Zofii Osińskiej to jeden z najciekawszych modowych debiutów mijającego roku.

Najciekawszych i najinteligentniejszych. Podsumowujemy 2015 rok.

Kolekcję Zofii Osińskiej, oczywiście oprócz znakomitego stylu, wyróżniła intelektualna analiza. Ubrania tegorocznej absolwentki Katedry Mody nie były inspirowane ładnym filmem albo popularnym dziełem sztuki, lecz artykułem „Google’s Secretive DeepMind Startup Unveils a »Neural Turing Machine«” opublikowanym na łamach „MIT Technology Review”, magazynu naukowego wydawanego przez Massachusetts Institute of Technology.

„Artykuł dotyczy pracy nad siecią komputerową przypominającą układ nerwowy. W rezultacie pracy powstaje komputer, który naśladuje krótkie fragmenty pamięci ludzkiego mózgu. Moja kolekcja ma być o tych i dla tych, którzy od takich systemów chcą uciec, którzy szukają własnych dróg w świecie, gdzie drugiego człowieka poznajemy przez Tindera, a relacje między ludźmi zmierzają do tych pokazanych w filmie »Ona« Spike’a Jonze’a” – relacjonuje projektantka. Joaquin Phoenix gra u Jonze’a samotnika, który wikła się w związek z rozumnym systemem komputerowym. Świat wirtualny przestaje być dla niego odrębną przestrzenią i staje się rzeczywistością.

Do artystyczno-intelektualnych inspiracji Zofii dodać trzeba również fenomenalny performance Tildy Swinton oraz znanego historyka mody i kuratora Oliviera Saillarda z paryskiego Musée de la Mode de la Ville de Paris. Zdarzenie artystyczne „Cloakroom” odbyło się w styczniu bieżącego roku podczas Pitti Immagine 87 we Florencji. Tilda Swinton wcieliła się w szatniarkę, która po otrzymaniu ubrania wyrażała, w formie swoistego tańca, osobistą emocję odgrywaną na oczach publiczności. Emocje nie były odtwarzane według ustalonego scenariusza. Każda z nich powstawała podczas performance’u. „Cloakroom” odbył się po śmierci matki Tildy Swinton, poprzedził więc proces porządkowania szafy po zmarłej. Aktorka po premierze wypowiadała się na temat relacji, którą tworzymy z ubraniami, o wspomnieniach, które przechowują noszone przez nas rzeczy. „Tilda Swinton wypowiedziała słowa, które wywarły na mnie duże wrażenie i były ważne przy tworzeniu mojej kolekcji dyplomowej: »Być może interesującą rzeczą dotyczącą ubrań jest to, że ludzie w nich żyją i nic więcej nie musi już być powiedziane«” – opowiada Zosia.

Projektantka zastrzega, że nie jest krytyczna wobec nowych technologii, ale wykorzystuje je do projektowania. Osińska neguje schematyczność, szablonowość, która dotyka nie tylko mody, ale także świata uczuć i sfery ducha. Zwraca uwagę na indywidualny i duchowy wymiar ubrania – najbardziej osobistej z rzeczy, której używamy.

Monochromatyczna i jednocześnie bardzo wyrazista kolekcja Osińskiej jest odbiciem duchowo-intelektualnych przeżyć projektantki, powstałych w wyniku analizy nauki i sztuki. Przeżycia wyrażone zostały za pomocą nowych technologii, lecz nie zostały przez nie zdominowane.

Kolekcja Zofii Osińskiej to praca dyplomowa pokazana podczas drugiego show Katedry Mody w Warszawie. Osińska znalazła się w grupie szczęśliwych absolwentek tej prestiżowej uczelni.

Tekst pochodzi z magazynu K MAG # 78