Na tej stronie korzystamy z cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia w przeglądarce internetowej

OK
8 maja 2017

Surrealistyczne „Martwe wody” to historia o zblazowanej i obrzydliwie bogatej rodzinie Van Peteghomów. Film cechują przesada i fantazja

Bruno Dumont stanął przed wyzwaniem odtworzenia krajobrazu z początku XX wieku, w którym panowała coraz silniejsza industrializacja i podział klasowy. Dla reżysera najważniejsze było odtworzenie ciepła i kolorów minionej epoki.

„Martwe wody” wychodzą poza społeczne i moralne subtelności. Chciałem znaleźć powody do śmiechu w najpoważniejszych sytuacjach, strefach cienia, właściwych dla moich poprzednich filmów. Musiałem tylko podejść do nich z odpowiednim dystansem. Oczyszczenie przynosi radość – powiedział o swoim filmie Bruno Dumont.

Historia o zblazowanej i obrzydliwie bogatej rodzinie Van Peteghomów od początku miała wywoływać wrażenie przesady i fantazji. Surrealistyczny film, którego akcja dzieje się w 1910 roku został poddany obróbce cyfrowej. Usunięto wszystkie elementy, które mogłyby kojarzyć się ze współczesnością. Dużą wagę przyłożono do scenografii i kostiumów bohaterów.

„Wszystko jest stylizowane albo naprawdę pochodzi z tamtej epoki, ale zależało nam, żeby dodać trochę absurdalnych elementów. Znów po to, aby z rzeczywistości wydobyć elementy burleski. To właśnie kostium sprawił, że Fabrice Luchini dał się przekonać do udziału w filmie – kostium przygarbia, skręca jego sylwetkę. Podobnie było w przypadku Didiera Desprèsa, czyli inspektora Machina, który często zaplątywał się w swoim kostiumie, co wyglądało doprawdy komicznie – dodał reżyser.

Jessica Chastain jako bezwzględna lobbystka walczy z producentem broni. „Sama przeciw wszystkim” w czerwcu w kinach

Z miejscowych plaż zaczynają znikać ludzie. W tajemniczych okolicznościach, w biały dzień, a do tego bez śladu. Rozwikłania zagadki podejmują się dwaj ekscentryczni inspektorzy policji, słynący z niekonwencjonalnych metod pracy i nieopisanej głupoty.
Juliette Binoche, Fabrice Luchini („U niej w domu”, „Żona doskonała”) i Valeria Bruni Tedeschi („Zwariować ze szczęścia”) brawurowo wcielają się w członków zdeprawowanej rodziny Van Peteghemów w filmie Bruno Dumonta („Mały Quinquin”, „Poza szatanem”), który stał się przebojem francuskich kin. „Martwe wody” to komedia czarna jak głębokie wody francuskich zatok i absurdalna niczym „Latający Cyrk Monty Pythona”.

„Martwe wody” otrzymały w ubiegłym roku nominację do Złotej Palmy.

„Raw” to horror o wegetariance, która przechodzi na kanibalizm. Dziwaczny film zachwycił krytyków i został okrzyknięty arcydziełem

„Martwe wody”
Reżyseria Bruno Dumont
Premiera w Polsce 12.05.17
Dystrybucja Gutek Film

na podst. mat. promo