Na tej stronie korzystamy z cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia w przeglądarce internetowej

OK
13 marca 2016

Zobaczcie najlepiej zaprojektowane hotele w Polsce.

Architektoniczne cuda wybrała Natalia Jeziorek.

tekst: NATALIA JEZIOREK

tekst pochodzi z KMAG #79.

Cudze chwalicie, swego nie znacie – w tym powiedzeniu kryje się sporo prawdy, bo o ile Polacy coraz więcej jeżdżą po świecie, o tyle często nie zdają sobie sprawy z ukrytych na mapie swojej ojczyzny perełek. A jest w czym wybierać. Miejsc odznaczających się niebanalnym dizajnem, gdzie dodatkowo można wypocząć, jest coraz więcej. Artystycznie urządzone, surrealistyczne wnętrza, tradycyjne rzemiosło połączone z nowoczesnością, upcycling i vintage perełki rodem z PRL-u. To i jeszcze więcej można znaleźć w małych pensjonatach, apartamentach i butikowych hotelach. Miejsca zarządzane przez rodziny, grupy przyjaciół i artystyczne kolektywy, z przyjazną, sprzyjającą relaksowi atmosferą, pokazują, że w Polsce można wypoczywać na prawdziwie światowym poziomie. Co nie znaczy, że odrzucając to, co rodzime. Możemy pochwalić się naprawdę świetnymi projektantami i dekoratorami, a do tego ludźmi z pasją, potrafiącymi w oparciu o to, co lokalne, stworzyć wnętrze z duszą. Niezależnie od tego, czy wybierzemy się do małej wioski rybackiej, w góry, na Mazury czy do jednego z dużych miast – wszędzie można znaleźć interesujące miejsca, które wyróżnia niebanalny dizajn. Wyszukaliśmy hoteliki i apartamenty w Polsce, w których można spędzić zarówno romantyczny weekend, jak i zatrzymać się w podróży biznesowej. Choć bardzo się od siebie różnią, wszystkie łączą w sobie styl, klasę i „to coś”, co sprawia, że chce się do nich wracać.


Lalala Art Hotel, Sopot
www.lalala.lu

Nad polskim morzem mamy całe kilometry pięknych, piaszczystych plaż i zapierających dech w piersiach widoków. Niestety, nadbałtycka pogoda, podobnie jak w całej Polsce, czasem nawet latem nie rozpieszcza. Chciałoby się powiedzieć – „sorry, taki mamy klimat”. Skoro jednak już deszcz i wiatr zmuszają do siedzenia w czterech ścianach dobrze, żeby były to wnętrza niezwykłe, takie, z których nie chce się wychodzić. Takie jak w sopockim Lalala Art Hotel, gdzie każdy z siedmiu pokoi to jedyny w swoim rodzaju artystyczny koncept. Noszące dziwne numery pokoje (7, 38, 44, 77, 100, 295 i 1600) zostały zaprojektowane przez siedmiu różnych artystów. Nic więc dziwnego, że żaden nie jest nudny, wszystkie mają surrealistyczny urok, obok którego nie sposób przejść obojętnie. I tak, w zaprojektowanym przez Jakuba Rebelkę i Iwonę Cybulę pokoju 44, najmroczniejszym w hotelu, znajdziemy krwisto-czarny, psychodeliczny mural nad łóżkiem i czarną, futrzaną ścianę, która aż się prosi, żeby zatopić w niej palce. Do drzwi puka się czarną kołatką w kształcie aniołka. Z kolei pokój numer 77 autorstwa Asi Piaścik jest spokojny, ale przewrotnie. Łóżko niczym baletnica stoi na puentach, przy drzwiach znajduje się kolekcja wieszaków z berlińskiego pchlego targu, a zamiast telewizora znajdziemy „Bajki Robotów” i biografię Marcela Duchampa. Pokój nr 100 to surrealizm w najczystszej postaci – arabeski, gra w klasy na różowej podłodze, szafa-chmurka i stolik-piłka golfowa. Z okazji trzecich urodzin hotelu otwarto ósmy pokój, zdobiony marokańskimi kaflami, z balkonem, na którym można grać w kapsle. Niezależnie od tego, do którego pokoju traficie, na pewno nie będziecie się nudzić, bo Lalala to chyba najbardziej oryginalny i szalony hotel w Polsce.

Villa 11 Folk&Design, Zakopane
www.villa11.pl

Zakopane to jedno z miejsc w Polsce, w którym turystyka zrobiła tyle dobrego, co złego. Wraz z napływem turystów w latach 90. zaczęto budować pomalowane na wszystkie kolory tęczy, obite sidingiem, kilkupiętrowe, klockowate domy i miernie imitujące styl zakopiański pensjonaty. Na szczęście, na przestrzeni ostatnich kilku lat pojawiło się sporo miejsc oferujących wypoczynek w otoczeniu pięknej górskiej przyrody z zewnątrz i dizajnu na światowym poziomie we wnętrzach. Przykładem świeci Villa 11 Folk&Design. Widok z okien wszystkich trzynastu apartamentów rozciąga się na Panoramę Tatr, a ich wnętrza łączą w sobie dziedzictwo regionu z nowoczesnymi rozwiązaniami architektonicznymi. Naturalne wpływy góralskiego wzornictwa zostały tu reinterpretowane w duchu współczesności, tworząc przestrzeń, która jest zarazem elegancka i nieszablonowa, a przy tym niezwykle przyjazna. Na ścianach wiszą zabytkowe narty i pochodzące jeszcze z lat 30. plakaty reklamujące Zakopane. Dominuje drewno w towarzystwie miękkich dywanów, co nadaje miejscu klimat przytulnego, domowego zacisza. Hotelowe śniadania przygotowywane są na bazie regionalnych produktów, natomiast wieczorem, po dniu spędzonym na stoku lub górskiej wędrówce, goście w pełni oddają się odrobinie relaksu relaksują się w saunie fińskiej. Latem dodatkowo można wygodnie rozłożyć się na tarasie i podziwiać Panoramę Tatr. Villa 11 Folk&Design jest dowodem sukcesu połączenia podhalańskiego dziedzictwa i nowoczesnego dizajnu.

Autor Rooms, Warszawa
www.autorrooms.pl

W Autor Room można podlikować to:

Koniec z nudnym turystycznym szlakiem. Dzięki AUTOR Rooms nie tylko dobrze się wyśpicie, ale też zobaczycie Warszawę jakiej nie znaliście.

Polak potrafi! – chciałoby się krzyknąć, wchodząc do lokalu nr 7 w zabytkowej kamienicy przy ulicy Lwowskiej 17 w Warszawie. Stworzone przez Mamastudio Autor Rooms to coś więcej niż hotel. Wnętrza wszystkich czterech pokoi, składających się na stylowy apartament, zostały urządzone przez architekta i projektanta Mateusza Baumillera z najwyższą dbałością o detale i przy użyciu wyłącznie polskich produktów. Są więc meble Paged, ściany zdobne w dzieła sztuki z Galerii Starter, a całości dopełniają gadżety od Beza Projekt i szlafroki projektu ZUO Corp. Każdy z pokoi jest inny, przystosowany do potrzeb zarówno turystów, jak i klientów biznesowych. W salonie, będącym częścią wspólną, podawane są śniadania na bazie ekologicznych produktów. Dodatkowo znajdą się tu biblioteka, projektor i adapter z kolekcją płyt winylowych polskich wykonawców. Ponieważ Autor Rooms tworzą ludzie, którzy znają i całym sercem kochają swoje miasto, goście wraz z kluczem do pokoju otrzymują „klucz do miasta” – autorską, subiektywną mapę najciekawszych miejsc z trasami opcjonalnych wycieczek. Spragnieni kultury mogą liczyć na kuratorskie oprowadzanie po wybranych wystawach, a zainteresowani modą odwiedzić pracownie warszawskich projektantów i najlepsze butiki. Natomiast na żądnych nocnych wrażeń czekają wejściówki do stołecznych klubów. Aż chce się zostać dłużej!

Al Pini, Zakopane
alpini.com.pl

Zakopane nie bez powodu nazywane jest zimową stolicą Polski. Trasy zjazdowe i biegowe i konkurs skoków rokrocznie przyciągają tu turystów z kraju i zagranicy. Jeśli szukacie sportowych emocji i chcecie poznać Tatry, to zatrzymajcie się w apartamentach Al Pini. Ich wnętrza odzwierciedlają pasję i styl życia właścicieli; zamiłowanie do sportu, architektury i gór. Wyróżniają się nowoczesnym dizajnem, ale nie brak tu tradycyjnego zdobienia drewnem, na ścianach porozwieszane są narty i rowery, a podłogi wyłożono owczymi skórami. Przymocowane do ścian dizajnerskie żarówki wprowadzają do przytulnego wnętrza nowoczesny, industrialny element. Wszystkie apartamenty są jasne i przestronne, w powietrzu unosi się zapach świeżego drewna. Obiekt jest bardzo dogodnie usytuowany – pomimo tego, że od Krupówek dzieli go zaledwie 1,6 km, jest tu cicho i spokojnie. Pyszne jedzenie i wyjątkowa atmosfera, o które dbają gospodarze, są gwarancją dobrze spędzonego czasu i sprawiają, że w Al Pini można wypocząć, wyciszyć się i odstresować.

Fulinowo, Kuźnica
fulinowo.pl

Kuźnica na Półwyspie Helskim to miejsce magiczne. Kto raz tu trafi, już zawsze będzie wracał. Mała rybacka wioska jeszcze kilkanaście lat temu nie oferowała turystom niczego, poza plażami i kwaterami w domach rybaków. Nawet dziś, kiedy sąsiednie miejscowości zalewają hordy turystów, jest tu dość spokojnie. Są oczywiście małe knajpki, serwujące pyszną, świeżą rybę czy naleśniki. Są też miejsca, gdzie można odpocząć z dala od zgiełku. Takie jak Fulinowo – dwa domki z uroczymi apartamentami. Każdy z pokoi o fantazyjnych nazwach (Śpij Wujaszku, Premiera w Biarritz, Rozmowa Liryczna, Lunatyk, Biały słoń) jest jasny, wygodny i energetyczny, wszechobecną biel przełamują intensywne akcenty żółci, pomarańczy i błękitu. Na podwórku można się zrelaksować korzystając z rozwieszonych hamaków, skorzystać z rozpalić grilla czy rozsiąść się przy dużym stole i zagrać w planszówkę. Gdyby nie to, że do plaży są stąd zaledwie dwa kroki, można by tu spędzać całe dnie, bo w Fulinowie panuje niezwykle przyjazna, rodzinna atmosfera.

Miejsce Apartamenty Kraków
www.facebook.com/miejsceapartamenty

Kraków od lat bije rekordy popularności wśród turystów z Polski i zagranicy, więc hotele i pokoje do wynajęcia znajdują się w niemal każdej kamienicy położonej w centrum miasta. Apartamenty Miejsce mieszczące się na Kazimierzu, w dawnej dzielnicy żydowskiej, a dzisiaj epicentrum życia towarzyskiego, daleko w tyle pozostawiają hotele sieciowe i bezosobowe hostele. Właściciele Apartamentów prowadzą także klimatyczny bar i sklep z meblami z lat 50. i 60. ubiegłego wieku. To właśnie meble vintage i niezwykła dbałość o szczegóły nadają wnętrzom niepowtarzalny charakter. Każdy z trzech apartamentów – White, Green i Red – jest zupełnie inny. W jednym z nich blat kuchenny zrobiono z szafy w stylu art déco, w innym wzrok przykuwają fornirowane czeczotką szafki z lat 60., industrialne lampy i oryginalne dywany z galerii Persja, a w jeszcze kolejnym lampy-misie Haribo z lat 90. Przy stole na przemysłowych kółkach, wykonanym w klimacie art déco, zamiast krzeseł, stoją fotele biurowe z lat 60., a na ścianach wiszą plakaty znanych polskich artystów takich jak Piotr Młodożeniec czy Jerzy Flisak. Atmosferę tworzy raczej niespotykane połączenie różnych stylów powojennego dizajnu. Dodatkowym plusem jest to, że wystarczy wyjść z kamienicy, aby znaleźć się w samym centrum tętniącego życiem Kazimierza, dzięki czemu sporo zaoszczędzimy na taksówce.

Patria, Katowice

www.facebook.com/BoutiqueHostelPatria/

Górny Śląsk zdecydowanie nie należy do najbardziej turystycznych regionów Polski. Choć większości ta część kraju kojarzy się przede wszystkim z protestującymi górnikami i zanieczyszczonym powietrzem, z roku na rok rejon ten ma coraz więcej do zaoferowania. W Katowicach znajdziemy kilka świetnych barów, restauracji i butików lokalnych projektantów, a od dwóch lat, prężnie działa tam również dizajnerski hostel. Mieszczący się nad restauracją Patria przybytek o tej samej nazwie, to siedem pokoi, z których każdy zaprojektowany został przez innego lokalnego artystę. Wszyscy autorzy dostali taki sam budżet – 10 tysięcy złotych na jeden pokój, a do tego hasło-klucz: moderna. Efektem są np. pokój porcelanowy, w którym na ścianach zawieszone są tace zastawione filiżankami, czy zaprojektowany przez kolektyw Pppracownia pokój, którego głównym elementem wystroju są stare drzwi z bytomskich domów pełniące funkcję wezgłowia łóżka, natomiast na ścianach, jak w dawnych śląskich izbach, wiszą portrety ślubne i wizerunki matki boskiej. Z kolei Matylda Sałajewska samodzielnie zaprojektowała do „swojego” wnętrza zdobiącą nie tylko ściany, ale też sufity, tapetę w lisy i kwiaty. MUSK Collective Design na ścianie umieścił autorską mapę miasta, a Saffa na podłodze wyrysowała krótki kurs fokstrota. W takich wnętrzach Śląsk zdecydowanie da się lubić!

Kordaki, Probark Mały
www.kordaki.pl

Mazury to region, w którym w ostatnich latach powstało tyle wspaniałych pensjonatów i hotelików, że żeby odwiedzić wszystkie, trzeba by chyba przyjeżdżać tu w każdy weekend. Nie byłby to co prawda najbardziej uciążliwy obowiązek, ale kto dziś ma czas na takie luksusy? Czasu można za to nie liczyć w Kordakach, prawdziwej perełce regionu. W Probarku Małym, niewielkiej, urokliwej wiosce nieopodal Piecek, stoi prawie stuletni dom otoczony pięknym ogrodem. Jasne, przytulne, urządzone w skandynawskim stylu wnętrza, drewniane belki na suficie, kamienne posadzki i niebieskie okiennice sprawiają, że w tym miejscu nie da się nie zakochać. Tradycyjne wzornictwo przełamano intensywnymi kolorami, np. drewniane krzesła zyskały odcień słonecznej żółci, a proste łóżko z metalową ramą świetnie kontrastuje z podłogą z desek. Wszędzie znaleźć można przedmioty z duszą, takie jak stare lampy czy żeliwne piece-kozy. Kordaki to idealne miejsce dla tych, którzy chcą spędzić czas na łonie natury, wyciszyć się i zapomnieć o troskach codziennego życia.