Na tej stronie korzystamy z cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia w przeglądarce internetowej

OK
7 listopada 2014

Fismoll: „Istnieje prawdopodobieństwo, że to nie będzie fajne jak Chet Faker, ale będzie Twoje”

Czyli jak przetrwać w przemyśle muzycznym i pozostać sobą wg Fismoll’a.

Podczas GoodFest 2014 w Dębicy zaczepiliśmy Fismoll’a i zadaliśmy mu dwa szybkie pytania.

 

Jeśli mógłbyś cofnąć czas, kim chciałbyś być?

Chciałbym czuć spełnienie, a nic innego poza dźwiękiem mi tego nie daje. Pewnie grałbym po jakichś rynkach, pod mostami, w przejściach podziemnych.

Czy ze swojego doświadczenia oraz początków kariery mógłbyś wyciągnąć wnioski i podzielić się radą?

To jest strasznie trudny temat, nigdy nigdzie nie wysyłałem swojej muzyki. Wstawiałem ją na youtube i czekałem co się wydarzy, czy będzie jej słuchać 10 osób, czy 100. Ucieszyłbym się z każdej liczby. Generalnie miałem szczęście w życiu, znalazł mnie Robert Amirian i pomógł wydać płytę.

Wracając do pytania… Najważniejsze żeby nie kierować się trendami, naznaczyć nową ścieżkę. Idealnie byłoby słuchać jak najmniej innej muzyki, żeby mieć czystą głowę. Istnieje prawdopodobieństwo, że to nie będzie fajne jak Chet Faker, ale będzie Twoje. Nikt wtedy Ci nie zarzuci, że to nie jest prawdziwe.

 

Z ciekawostek: artysta ogłosił niedawno, że rozpoczął prace nad kolejną płytą. Jeśli jeszcze nie znacie Fismoll’a, polecamy video: