Na tej stronie korzystamy z cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia w przeglądarce internetowej

OK

Patrycja

Założycielka bloga. Dziewczyna z szaloną wyobraźnią i wielkimi marzeniami. Ma obsesję na punkcie wysokich obcasów, zdrowego jedzenia, podróży. Zainspirowana wszystkim dookoła. Dla niej niemożliwe nie istnieje.

Krzysztof

„If you can be happy at least you can be drunk.”

Joanna

Dzięki, K MAG.

Piotr

Czego się najbardziej boję? Wysokości. Właśnie dlatego chcę kiedyś skoczyć na bungee.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Łukasz

Moim marzeniem jest to, żeby ludzie w Polsce mniej spinali dupę i byli dla siebie bardziej uprzejmi.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Bartosz

Podczas pełni lubię chodzić w nocy na małą plażę niedaleko mojego domu i obserwować refleksy na wodzie. To moje ulubione miejsce, w którym mogę w ciszy pomyśleć.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Weronika

Najbardziej szaloną rzeczą jaką zrobiłam był spontaniczny wyjazd w góry. Razem ze znajomymi wzięliśmy plecaki i przez tydzień rozbijaliśmy namioty i spaliśmy na łąkach.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Karolina

Zawsze gdy się pogubię w życiu, oglądam film The constant gardener. Przypominam sobie wtedy o tym, na czym najbardziej mi zależy i wracam na właściwy tor.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Sylwia

Interesuje mnie dowiadywanie się zupełnie nowych, nieodkrytych rzeczy i przekazywanie ich ludziom. Z tego powodu studiuję dziennikarstwo i swoją przyszłość chcę związać z tym zawodem.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Elwira

Nie mogę usiedzieć na miejscu. Chcę kiedyś zwiedzić całą Afrykę i poświęcić najwięcej czasu Kenii. Tam mogłabym pomagać dzieciom i całe dnie przesiadywać nad Turkaną.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Emilia

Zdecydowanie wolę pracować z noworodkami niż z dorosłymi ludźmi, dlatego kiedyś na pewno skończę medycynę i zostanę neonatologiem.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Anna

Kiedy byłam mała, strasznie chciałam pracować w sklepie mięsnym. Podobała mi się plastyczna faktura mięsa. Już wtedy patrzyłam na świat przez pryzmat moich zdolności manualnych.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Ewa

Skończyłam dziennikarstwo. Potem dopadła mnie rzeczywistość i zajęłam się zupełnie banalną pracą. W wolnych chwilach przenoszę się w odrealniony świat iberoamerykańskiej literatury, gdzie wszystko jest kolorowe i możliwe.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Karolina

Podróżując po świecie chciałabym odwiedzić Kanadę oraz USA i mieć możliwość bycia na meczach NHL. Zaraz później przeniosłabym się do Hiszpanii i pracowała dla Realu Madryt.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Justyna

Gdybym mogła spędzić jeden dzień z wybraną osobą wybrałabym Marilyn Monroe. Powodów jest mnóstwo.  Miedzy innymi, Marilyn stanowi dla mnie inspirację w niektórych kwestiach.  Mój styl jednak, to  moja własna kompozycja. Nie kieruje się opinią, czy wyglądem innych. Jestem sobą w 100%. Najważniejsze jest to, co ma człowiek w głowie i w sercu, nie na sobie. Ludzie niestety coraz częściej o tym zapominają.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Olga

Gdybym miała możliwość cofnięcia się w czasie, nie zrobiłabym tego. Prowadzę beztroskie życie bez zobowiązań. Należę do odważnych osób, jestem zależna wyłącznie od siebie i niczego nie chcę zmieniać.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Michał

Kiedy miałem 7 lat, mój tata zapisał mnie do drużyny piłkarskiej. Od tego momentu moim celem jest bycie piłkarzem tak dobrym jak zawodnicy Manchester United.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Dominik

New York is always a good idea.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Klaudia

Mam za dużo pomysłów na swoją przyszłość. Never regret anything because at one time it was exactly what you wanted.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Maciek

Black is the new black.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Izabela

Talent i zdolności nie stanowią nawet połowy sukcesu. Podstawa to systematyczność, determinacja i upór w dążeniu do wyznaczonego sobie celu.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Marcin

Moje największe marzenie?  Przeprowadzka się do Australii i możliwość wykonywania do końca życia wszystkiego, co jest związane ze sportami wodnymi.

fot. Joanna Fuglewicz

Kuba

„Nie szata zdobi człowieka. Zdobi wszystko, co wybieramy świadomie. Ubiór stwarza nas, kształtuje nasz obraz w oczach ludzi”
fot. Joanna Fuglewicz

Sabina

Gdybym mogła podróżować w czasie to  z ze względu na muzykę, z całą pewnością wybrałabym lata 60.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Hubert

Interesuję się streetwearem. Uważam, że na polskim rynku jest masa niszowych marek, które powinny zostać docenione dlatego robię co mogę żeby je wspierać. Sam kiedyś chciałbym założyć taki streetwearowy brand.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Maria

Gdybym mogła przez jeden dzień być kimś innym, byłabym Laurą Palmer, żeby być zagadką dla całego świata.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Weronika

Moja babcia często opowiadała mi o mojej prababci, którą rodzina nazywała czarownicą. Przez te historie sama zaczęłam zbierać zioła i robić różne mieszanki. Nikt nie wierzył mi, że jestem prawdziwą czarownicą, a ja będąc małą dziewczynką byłam o tym przekonana.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Mateusz

Na co dzień zajmuje się modyfikacjami ciała. Kiedyś na całej twarzy miałem około 20 kolczyków. Obecnie mam ich 4, do tego implanty i rozcięty język. Jednak jedyną rzeczą, której nigdy bym sobie nie zrobił jest tatuowanie gałek ocznych.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Karina

Uwielbiam całą twórczość Quentina Tarantino, a szczególnie Pulp Fiction. Postać Mii jest dla mnie ideałem, a scenę, w której Mia i Vincent rozmawiają o milczeniu mogę oglądać non stop.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Wojciech

Moje marzenie? – Zagłada i zniszczenie.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Anna

Wszystko, co robię, robię głównie dla siebie. Nie oznacza to jednak, że jestem egoistką. Moje zachowanie jest wyrazem akceptacji samej siebie, a dzięki realizowaniu swoich celów każdego dnia czuje się szczęśliwą osobą.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Patrycja

Utożsamiam się z czarnym kolorem. Kojarzy mi się z nim najbardziej klasyczna i pasująca do wszystkiego torebka Chanel stanowiąca synonim elegancji.

Moim największym marzeniem jest czarno-białe mieszkanie z niewielką ilością dodatków w jednym, wyrazistym kolorze.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Karolina i Patrycja

Pomimo tego, że wyglądamy tak samo, mamy zupełnie inne charaktery. To właściwie jedyne, co nas różni, bo oprócz tego mamy te same zainteresowania i styl. Wspólnie prowadzimy bloga, a fakt, że jesteśmy bliźniaczkami najczęściej wykorzystujemy na egzaminach.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Natalia

Parę lat temu, kiedy moja siostra wróciła z Londynu, postanowiłyśmy wybrać się na imprezę. Wystroiłyśmy się w różowe szale boa i postanowiłyśmy dojechać na miejsce autobusem. Nie miałyśmy biletu, więc kiedy wsiedli kontrolerzy udawałyśmy angielki. Obeszło się bez mandatu, ale nasza intryga prawie wydała się kiedy jeden z kontrolerów powiedział: „To pewnie hiszpanki”. Razem z siostrą, do dzisiaj się z tego śmiejemy.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Filip

Swego czasu zza oceanu dostawałem czerwone kraciaste koszule, które wyróżniały mnie wśród innych chłopców. Z tego okresu została mi niechęć do czerwieni. Czerwony jest wszędzie, do tego wzbudza moją agresję. Dlatego też nigdy nie wsiadłbym do czerwonego samochodu.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Maciej

Najbardziej boję się popaść w schemat. Często, nawet na przekór wszystkim, staram się robić rzeczy zupełnie odbiegające od przyjętych standardów, co przynosi różny efekt. Wartością, którą cenię najbardziej jest zdecydowanie indywidualizm. Bycie niezależnym to mój główny cel w życiu.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Rezzy

Rzeszów kojarzy mi się z tańcem. To własnie tutaj rozpoczęłam swoją przygodę, której efektem były ogólnopolskie i światowe zawody taneczne oraz ekscytujące podróże. Na co dzień pracuję z dziećmi jako animator kultury, w planach mam jednak stworzenie własnej linii odzieżowej.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Kuba

Jako StahuStah nagrałem parę lat temu piosenkę i to była klątwa rzucona na siebie za młodu. Cokolwiek później bym nie zrobił, ludzie zawsze i tak będą pamiętać tylko to.

Zawsze prowadziłem spontaniczny tryb życia. Nigdy jednak nie sądziłem, że się ożenię. Ślub z dnia na dzień to chyba najbardziej szalona decyzja jaką podjąłem.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Zuza

Mimo tego, że jestem zabiegana do granic możliwości pracując i starając się być najlepszą mamą na świecie, jestem bardzo szczęśliwą osobą. Kiedy mam chwilę dla siebie uwielbiam zajmować się przeglądaniem blogów modowych. Jeśli miałabym więcej wolnego czasu, z całą pewnością byłabym autorką jednego z nich.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Klaudia

Chciałabym kiedyś wydać bajki dla dzieci z głębszym tłem i melodyjką jak w kartkach okolicznościowych. Dzieciństwo uważam za okres, w którym pewne rzeczy odciskają największe piętno, dlatego chce uodpornić dzieci na zło świata pisząc pesymistyczne historie.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Rafał

Ścinanie włosów to moja największa pasja. Właśnie dlatego zdecydowałem się wytatuować sobie nożyczki na przedramieniu i zostać fryzjerem. Dzięki pracy w atelier fryzjerstwa mogę tworzyć nawet najbardziej odważne fryzury.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Damian

Moim największym marzeniem jest wyjazd do Nowego Jorku. Będąc tam, oprócz zwiedzania, chciałbym uczestniczyć w NY Fashion Week, spotkać Kim Kardashian i napić się z nią polskiej wódki.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Joanna

Najbardziej inspirują mnie podróże, poznawanie nowych społeczeństw i obcych kultur. Nie wyobrażam sobie pracować w przyszłości bez kontaktu z ludźmi, dlatego chciałabym się zajmować organizacją wesel i imprez okolicznościowych, a w wolnym czasie podróżować i odwiedzić wszystkie kontynenty po kolei.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Radek

Parę lat temu strasznie chciałem się wyróżniać. Właśnie dlatego farbowałem włosy i miałem na głowie platynę, czy niebiesko – różowe pasemka. Najbardziej jednak wspominam moment, kiedy chodziłem w natapirowanych, rudych włosach. Wszyscy wołali wołali na mnie wtedy Tina Turner.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Martyna

Ważne dla mnie jest to, żeby być sobą i podążać za swoją intuicją. Moje motto życiowe – „Moda przemija, styl pozostaje”.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Sebastian

Od zawsze chciałem pracować w dużej międzynarodowej korporacji w dziale finansów i marketingu. Na co dzień jestem ambitną i zawziętą osobą, dlatego zawsze osiągam wcześniej zamierzone przez siebie cele.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Magda

Kiedy byłyśmy małe z moją siostrą wyglądałyśmy jak bliźniaczki Olsen i zawsze musiałyśmy być ubrane tak samo. Każdy pomysł mamy, żeby ubrać nas inaczej kończył się naszym płaczem. Dzisiaj każda z nas ma odmienny styl i nigdy nie założyłybyśmy tych samych rzeczy.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Amanda

Nie lubię kolorów. Ten na moich włosach, to jedyny oprócz czarnego, który akceptuję. Mimo to, najbardziej na świecie uwielbiam pstrokate matrioszki. Moim marzeniem jest pojechać w podróż do Rosji i kupić ich całą walizkę.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Adrianna

Jestem straszną perfekcjonistką. Zawsze zwracam uwagę na detale i nawet najmniejszy szczegół musi być dopracowany w moim ubiorze.

To chyba taki pedantyzm modowy, który z całą pewnością odziedziczyłam po tacie.

 

fot. Joanna Fuglewicz

Magda

Odnalazłam siebie w kolorze czarnym. Utożsamiam się ze słowami Yohjiego Yamamoto:

‚Black is modest and arrogant at the same time. Black is lazy and easy – but mysterious.

But above all black says this: „I don’t bother you – don’t bother me”.

 

fot. Joanna Fuglewicz

 

Akin

Wolność. Czuje się wolny, czuje się beztrosko.

Deskorolka to dla mnie całe życie, nie ma nic innego dookoła.

Liczy się tylko kawałek drewna pod moimi nogami.

 

fot. Joanna Fuglewicz